pokryfka-azja0405 travel blog

w drodze

w drodze 2

w drodze 3

w drodze 3b


pros and cons of hitch-hiking. znowu granica i znowu kantuja: dlaczego mam placic dwa razy wiecej? bo jestes turysta. no przeciez... mimo wszystko iranczycy bardzo mili a iran, podobnie jak pakistan i niepodobnie jak indie, wolny od roznego rodzaju naganiaczy, wymieniaczy pieniedzy, kolekcjonerow monet i szkolnych dlugopisow i innych zyczliwych. terenow przygranicznych nie powinno sie uwzgledniac. no ale opuszczam kraine pingwinow: kupuje wize za %15 i jestem w turcji (ma wizie bylo napisane $10 jednak gdy zwrocilem na to uwage pan przekreslij cene i napisal nowa. a co! jesli myslal, ze mi tym popsuje humor to sie przeliczyl). slicznie tutaj (znowu 'najciekawsze' momenty spedzam w samochodzie): w tle osniezone szczyty (w tym najwyzszy w turcji ararat) jednak na mnie szczegolnie przypadly do gustu troche nizsze wzgorza, zielone, laciate sniegiem (swat musi wygladac oszalamiajaco latem. bylo ladnie jednak genralnie buro. lokalni pakistanczycy zwracali uwage na to, ze latem jest zdecydowanie ladniej, gdy wzgorza sa sielone trawa). turcja? wczesniej bylem tylko w istanbule i po 'dalekim wschodzie' oczekiwalem wiecej egzotyki. tymczasem, przynajmniej sadzac do przygranicznym pogubayazit, jest nowoczesnie (nawet jesli miasteczko nadal jest prowincjonalne). ceny znowu poszly w gore, w zasadzie jest chyba podobnie (drozej?) jak w polsce. w tym ceny autobusow :/ no ale mialem stopowac. generalnie w kierunku istanbulu ale nie bede wybrzydzal.



Advertisement
OperationEyesight.com
Entry Rating:     Why ratings?
Please Rate:  
Thank you for voting!
Share |